Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 2034 komentarze

na chłopski rozum

prawi co wiec - Jestem liberałem. Staję w obronie podstawowych, niezbywalnych praw otrzymanych od Boga : Prawa do życia ,prawa do wolności , prawa do poszukiwania szczęścia.

Fałsz politycznych frazesów.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

z inicjatywy blogera GPS rozprawiamy się z kłamliwymi , propagandowymi mitami . Dzisiaj rozprawię się z mitem : "wychowanie dziecka bez przemocy fizycznej".

W Polsce , jak i w całej zidioczonej Europie panuje fałszywe przekonanie ,że dzieci należy wychowywać bez  stosowania przemocy fizycznej.

za wiki :

Przemoc – wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby pomimo braku przyzwolenia tej osoby na taki wpływ, przy czym wyróżnia się dwa zjawiska: przemoc fizyczną i przemoc psychiczną.

Jak widać słowo "przemoc" oznacza każde wywieranie wpływu na drugą osobę przy użyciu siły.

Ustawodawcy zrównali przysłowiowego "klapsa" z każdym innym rodzajem użycia przemocy fizycznej a więc biciem, maltretowaniem, znęcaniem się itd. Zrównali w tym sensie, że każdy z tych czynów podlega penalizacji.

Celem procesu wychowawczego jest wpojenie dziecku zasad. Zasadą najwcześniej wpajaną jest to ,że nie może szkodzić sobie , a potem uczy się dziecko zasad społecznych , które zabraniają szkodzenia innym.

Dziecko od najwcześniejszych miesięcy nie jest w stanie zaszkodzić otoczeniu, ale może zaszkodzić samemu sobie. W tym celu stawia się dziecku zakazy. (nie dotykaj !,  , nie bierz tego do buzi !...itp. później gdy zaczyna się poruszać -nie podchodź.!) Ma to uchronić  dziecko przed niebezpieczeństwem utraty życia czy zdrowia. W momencie nie stosowania się do tych zakazów używa się przemocy fizycznej, celem odżegnania dziecka od popełnienia zabronionego czynu.

Gdy dziecko dorasta, zaczyna się samo poruszać  może oprócz wyrządzenia krzywdy sobie , wyrządzić krzywdę innym osobom. W tym celu stawia się dziecku kolejne zakazy : nie bij, nie szczyp, nie drap , nie kop....itp. , których przekroczenie skutkuje karą. Uczy się je zachowań społecznych . W celu wyegzekwowania tych zasad stosuje się przemoc fizyczną. Pierwszym krokiem jest zatrzymanie przemocą agresji dziecka , następnym wymierzenie kary , także przy użyciu przemocy fizycznej.

Jeżeli ktoś chce wychować dziecko bez systemu zasad i kar za ich łamanie to życzę powodzenia...efekty widać wokoło .

Jeżeli ktoś myśli, że wzorem "superniani" zastosuje karę psychiczną , czyli odsiadkę na "karnym jeżyku" bez użycia przemocy fizycznej to także życzę powodzenie....

Sposobem na wychowanie dziecka jest ustanowienie zasad, które chcemy dziecku wpoić i systemu kar wymierzanych zawsze przy użyciu przemocy fizycznej. Sukcesem jest jak najwcześniejsze zastąpienie wymierzenia kary , "groźbą wymierzenia kary". Groźba, która jest skuteczna oznacza, iż dziecko rozumie ,że  dany uczynek jest zły.

Celowo nie pisałem o rzeczy najoczywistszej jak miłość do dziecka, która jest nieodzowna, ale z której właśnie wynika proces wychowawczy wyżej opisany.

A co z rodzicami, którzy nie kochają swoich dzieci i biją je , maltretują , gwałcą , mordują ?

Te wszystkie czyny były już wymienione w kodeksie karnym jako przestępstwa i czyniący je podlegają karze przewidzianej w w/w kodeksie bez względu na to , czy ofiarą jest przypadkowy przechodzień, czy własne dziecko.

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Jak pogodzić.
    Przyzwolenie na swobodne zażywanie narkotyków z karmi cielesnymi.
    Skoro uznajemy ,że każdy ma prawo zaćpać się na śmierć to dlaczego mamy karać nastolatka za korzystanie z praw które sami mu przyznaliśmy
  • @Cezary Bialik 15:51:40
    narkotyki dostępne tylko dla dorosłych. nastolatkowie nie mają jeszcze pełnej wiedzy o szkodliwości, kompletnego systemu wartości, doświadczenia. W przypadku początkujących małoletnich narkomanów (poczęstowanych przez kolegów, dilerów) solidne przetrzepanie tyłka przez ojca może mieć zbawienny wpływ.
    Pomijając fakt, że gdzieś wcześniej popełniono błędy wychowawcze, ale takie przypadki się zdarzają, czasem głupia ciekawość "dobrze wychowanego dziecka" może mieć tragiczne skutki.
  • @prawi co wiec 16:36:56
    dlaczego dziecko ma być niewolnikiem przez pierwsze 18 lat życia ?
  • @interesariusz z PL 17:49:35
    dziecko MUSI mieć właściciela, który będzie za nie podejmował decyzje cokolwiek na ten temat sądzą lewacy i jak bardzo oburzać ich będzie taka terminologia.
    Dziecko poniżej 18 lat jest ubezwłasnowolnione.
    A musi dlatego, że samo nie jest w stanie egzystować w przeciwieństwie do nowo wyklutego z jaja gada.
    Z wiekiem oczywiście nabiera takich możliwości i już w wieku kilku lat mogłoby samo egzystować na zasadzie zbieractwa......
    18 lat to umowna granica wieku dorosłości do samo-decydowania o sobie.
  • *5
    Bardzo prawdziwy i dobry post. "Wychowanie bezstresowe" dla przykładu
    lub inne bajki dla "idiotów rodziców" jest niczym innym jak ingerencją w sprawy rodzinne powodujące jej osłabienie i późniejszy pokoleniowy rozpad. W konsekwencji uzyskuje się łatwiejszą obróbkę życia ludzkiego
    dla korzyści "ludzi interesu" na świecie. Obok sztucznego feminizmu jest
    to następny proces pozbawiania człowieka największej wartości jaką
    niesie w sobie rodzina.
  • @Stara Baba 19:59:29
    http://www.youtube.com/watch?v=ikHP5F4Beb0

    Cokolwiek nie sądzić o słabym argumentowaniu p. Dziambora spowodowanym brakiem doświadczenia w wychowywaniu dzieci , to posłanka PO p.Guzowska pieprzy duby smalone.

    Ona twierdzi ,ze dziecka nie można przemocą oduczyć wkładania ręki do piekarnika bo Ono i tak włoży i musi się oparzyć....
    Ale czy tak samo będzie argumentować , gdy dziecko mimo upomnień samowolnie wbiega na ulicę...czy analogicznie musi Je potrącić samochód, żeby zmądrzało?
  • ---------------------NADCHODZĄ ŚWIĘTA -------------
    http://www.youtube.com/watch?v=avyCjwt87vA
  • TO JEST ZACHETA DO BICIA...
    Kazda skrajnosc jest zla. Da sie dziecko wychowac bez bicia, choc nie wiem czy kazde...
  • @DUCATI 22:40:26
    "Bicie" kojarzy Pan z bójką na zabawie a to jest błąd gdyż o tym tu nie ma rozmowy. Rodzic lubujący się w biciu swoich dzieci jest psychopatą i nadaje się tylko na paragraf. O takich ludziach tu nie rozmawiamy gdyż są to zwykli kryminaliści. Danie klapsa w celach wychowawczych na przykład dla przykręcenia temperamentu jest jak najbardziej wskazane.

    Pan sam pod koniec zauważył ze na niektóre pociechy nie ma mocnych :-).
  • @DUCATI 22:40:26
    W sumie to tekst jest o "przemocy fizycznej" a tym może być wyłącznie powstrzymywanie dziecka przed nieodpowiednim zachowaniem.
    Ale ja uważam że przysłowiowy klaps to nic złego i na pewno nie wypacza psychiki dziecka , nie upokarza Go , jak twierdzą niektórzy.
    Z tym że wszystko musi być dostosowane do wieku dziecka. Wiadomo, że klapsa nie daje się niemowlakom.
    Proszę się zastanowić dlaczego przyjęło się karanie fizyczne klapsem w pupę, a nie uderzeniem np. w twarz ?
    Dlatego , że taka kara ma być "odczuwalna" ,ale nie zrobić dziecku krzywdy.
    Taka jest nadrzędna rola wychowania -nie skrzywdzić dziecka.
  • @Stara Baba 22:59:50
    "Rodzic lubujący się w biciu swoich dzieci jest psychopatą i nadaje się tylko na paragraf. O takich ludziach tu nie rozmawiamy gdyż są to zwykli kryminaliści."

    Niestety ale właśnie w związku z patologicznym marginesem tworzy się w Polsce prawo. Tymczasem jest to nomen omen "wylewanie dziecka z kąpielą"...

    Pomiędzy normalną częścią społeczeństwa a patologią są jeszcze stany pośrednie i uważam ,że tam powinno działać społeczeństwo. Postępującemu niewłaściwie z dziećmi rodzicowi - krewny, sąsiad powinien "uświadomić" tą niewłaściwość albo siłą argumentów, albo w ostateczności argumentem siły.
    Angażowanie służb państwowych to najgorsza możliwość ale przyznam czasem niezbędna.
  • @prawi co wiec 16:36:56
    Kwestia „dorosłości” jest bardzo umowna. Wielu dwudziestolatków ma słabiej poukładane w głowie niż kilkunastoletnie dzieci które doświadczyło życie. Muszą same sobie radzić bo opieka „rodziców” jest mocno iluzoryczna.
    Więc tutaj „sztuczna” granica dorosłości wyznacza kto może korzystać ze swych praw a kto nie.
  • @Cezary Bialik 08:14:34
    to prawda. w niektórych sprawach wymagany próg dorosłości podnosi się . kandydatura na urząd prezydenta-35 lat. Sądzę ,że dzisiaj , gdy gros młodych ludzi studiuje to granica dorosłości podnosi się. Oni znają życie z książek akademickich i studenckich balang.
    No chyba ,ze ktoś płaci za naukę za własne zarobione pieniądze..
  • POWTARZAM...
    Tekst zacheca do bicia. Ja uwazam, ze bic sie nie powinno, dopuszczam tego klapsa w sytauacjach wyjatkowych, gdy inne metody zawodza. Klaps tez klapsowi nie rowny... Napewno ma wplyw na psychike, nie wiem czy dlugotrwaly. Jesli ktos twierdzi inaczej, nie podajac dowodow, to mu nie wierze.
  • @DUCATI 11:46:29
    "Ja uwazam, ze bic sie nie powinno, dopuszczam tego klapsa w sytauacjach wyjatkowych, gdy inne metody zawodza."

    Uważam identycznie.

    Ale odnieś się proszę do meritum wpisu. Jeżeli słyszysz w mediach frazę "nie wolno stosować przemocy wobec dzieci" ..to jak reagujesz ?
    twierdząco potakujesz ...
    stukasz się w czoło z politowaniem....
    łapiesz za głowę z przerażenia....
    lub może inaczej...opisz to proszę.
  • @prawi co wiec 12:47:47
    np. wobec takiej propagandy :
    http://www.dziecinstwobezprzemocy.pl/strona.php?p=1
  • NIE UWAZAM SIE ZA TAKIEGO MEDRCA...
    by sie jednoznacznie wypowiadac. Widze problem bicia i uwazam, ze warto z tym walczyc, a nie wspierac...

    Ale nie samymi zakazami, karami, tylko edukacja, ktorej brak...

    Dlatego, na pierwszy rzut oka, ta "propagande" uwazam za sluszna, bo widze tam wlasnie proby edukacji, a nie jedynie propagandy.
  • @Cezary Bialik 15:51:40
    > Przyzwolenie na swobodne zażywanie narkotyków z karmi
    > cielesnymi.

    Dokładnie tak samo jak przyzwolenie na swobodne zażywanie trujących grzybów z karami cielesnymi. Jeśli dziecko zechce włożyć do ust muchomora, to je skarcimy. Ale w kodeksie karnym nie umieścimy zakazu wkładania do ust trujących grzybów.

    > Skoro uznajemy ,że każdy ma prawo zaćpać się na śmierć to
    > dlaczego mamy karać nastolatka za korzystanie z praw które sami
    > mu przyznaliśmy

    Nikt nam nie przyznał prawa do jedzenia trujących grzybów. To jest prawo naturalne. Każdy człowiek z uwagi na swoje człowieczeństwo ma prawo jeść co chce i nikt nie ma prawa mu tego zabraniać.

    Ale człowiek ma też prawo do przygotowywania swoich dzieci do życia i nauczenia ich jakie rzeczy są jadalne, a jakie niejadalne. Mamy naturalne prawo do stosowania przemocy wobec własnych niedojrzałych dzieci, by nie dopuścić do tego by się truły. Ale gdy dojrzeją, to to prawo tracimy, a one nabierają prawa do otrucia się.

    Dziwię się, że muszę takie oczywiste oczywistości tłumaczyć dorosłemu człowiekowi. Ja to moim dzieciom już dawno wytłumaczyłem i zrozumiały takie sprawy jeszcze gdy były w podstawówce. Potem tłumaczyłem im wielokroć bardziej skomplikowane sprawy.
  • @GPS 23:02:47
    Sparowanie narkotyków i muchomora jest odrobinę nie trafne. W przypadku muchomora kara jest natychmiastowa i optymistycznym przypadku kończy się w szpitalu.
    Narkotyki nie są tak „zdecydowane” w działaniu niektóre podobnież nawet są nieszkodliwe. Powstaje zdecydowana różnica w postrzeganiu muchomora-samo zło i narkotyków-zło tak nie do końca a nawet czasami jest fajnie. Tak więc muchomor przez całe życie człowieka postrzegany jest negatywnie, narkotyki mogą wydawać się ciekawą „przygodą” z której wielu się wyplątało.
    No i kwestia dojrzewania, granica 18 lat jest jedynie umowną cezurą w świetle prawa. Do przekazania podstawowych informacji o świecie nie trzeba aż tylu lat. Dojrzałość ludzi bierze się z ich doświadczenia z życia w realnym świecie. I po to aby ta nauka nie była zbyt bolesna wprowadza się normy prawne które mają odwieść od nierozważnych decyzji.
    Ja osobiście nie mam problemu ze „zniewoleniem” swoich dzieci. Dziwię się natomiast ,że mówiąc o pełnej wolności człowieka można jednocześnie zgadzać się ze „zniewoleniem” nastolatków. I to jest kwestia która wymaga dla mnie wytłumaczenia
  • @Cezary Bialik 04:59:14
    > Tak więc muchomor przez całe życie człowieka postrzegany
    > jest negatywnie, narkotyki mogą wydawać się ciekawą
    > „przygodą” z której wielu się wyplątało.

    Narkotyki też wszyscy postrzegają negatywnie. Nikt nie chce zostać narkomanem. Ale jest istotna różnica między muchomorem a narkotykiem - narkotyk uśmierca powoli i powoduje uzależnienie. Dlatego prohibicja sprzyja narkomanii - bo winduje wysoko ceny narkotyków, co powoduje bardzo silną motywację producentów i sprzedawców do wpędzania ludzi w narkomanię - a taki uzależniony narkoman przynosi pewny i duży dochód przez dłuższy czas. Gdyby prohibicji nie było, to i ta motywacja by zniknęła i narkotyki zażywaliby tylko nieliczni ludzie z psychicznymi problemami - a takim żadna prohibicja nie przeszkodzi.

    Dlatego prohibicja oprócz tego, że jest moralnie zła, to jest też zła z powodów utylitarnych - bo sprzyja narkomanii.
  • @Cezary Bialik 04:59:14
    > Dziwię się natomiast ,że mówiąc o pełnej wolności człowieka
    > można jednocześnie zgadzać się ze „zniewoleniem” nastolatków.

    Tu to tłumaczę: http://gps65.salon24.pl/506923,czy-ograniczac-wolnosc-czy-wladze
  • @GPS 20:20:43
    „Ogólna zasada powinna być taka, że im starsze dziecko, tym bardziej powinniśmy ograniczać nad nim władzę rodzicielską, aż do całkowitej jej likwidacji wraz z osiągnięciem przez dziecko samodzielności”

    Kiedy osiągana jest ta samodzielność? Wtedy gdy fizycznie „wytłumaczy”rodzicom, że ich przemoc już się skończyła, gdy pójdzie do pracy czy wyprowadzi się z domu?
    Kwestia określania samodzielności jak widać jest niezwykle płynna i uznaniowa.
  • @GPS 20:17:37
    Gdyby wszyscy postrzegali narkotyki negatywnie nie było by tylu ich obrońców.
    Alkohol i papierosy też są destruktywne dla człowieka ale ucieczka z nich jest zdecydowanie łatwiejsza niż z nałogu narkotykowego.
    Nie jestem w stanie pojąc jak większa dostępność narkotyków może zmniejszyć liczbę uzależnionych. Gdyby ich działanie nie był jednoznacznie negatywne państwo już dawno przysposobiło by sobie ten segment rynku. Jednak rachunek zysków i strat widać wygląd na tyle niekorzystnie ,że lepiej wydawać na walkę z nimi niż zarabiać na nich na akcyzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej