Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 2034 komentarze

na chłopski rozum

prawi co wiec - Jestem liberałem. Staję w obronie podstawowych, niezbywalnych praw otrzymanych od Boga : Prawa do życia ,prawa do wolności , prawa do poszukiwania szczęścia.

Każdy sobie Rzepę skrobie.....

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli złapał kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.

 Wczesnym ranem wszystkie media obiegła sensacyjna wiadomość, że polscy śledczy badający wrak rozbitego pod Smoleńskiem samolotu odkryli ślady materiałów wybuchowych. Sytuacja w mediach z minuty na minutę stawała się coraz poważniejsza, ruch w sieci niebywały. Kolejne artykuły na NE , kolejni goście w studio TVP INFO. Na tych mediach się skupiam, bo tylko te śledziłem od rana.

 W tv zobaczyliśmy najpierw dwóch panów H. Poseł Halicki oddelegowany zawsze na pierwszy ogień kłamstwa i blagi, oraz tzw. "ekspert lotniczy" Hypki. Wypowiedzi obydwu były bardzo podobne. Nie wiedzieli za bardzo , co się dzieje, sprawiali wrażenie wystraszonych, ich kłamstwa były wyjątkowo płytkie. Na pytanie o ewentualne konsekwencje odkrytych śladów trotylu i nitrogliceryny panowie H mieli podobną odpowiedź: cokolwiek byśmy nie odkryli, ten samolot w ogóle nie powinien był wystartować.!! telewidz mógłby sobie wyrobić opinie- jasne! z bombą na pokładzie nie powinno się startować. Panowie sprawiali wrażenie, jakby otrzymali jednakowy sms z przekazem od politruka Olszewskiego  "na wszystkie pytania odpowiadać: samolot nie powinien był wystartować".

 Strach w oczach czołowych blagierów reżimu wydawał się początkiem końca tej ekipy. Mamy was!!! wydawali się krzyczeć komentatorzy w sieci.

 Wreszcie w tv pojawił się sam Olszewski. Zniknął z jego ust typowy ironiczny uśmieszek. starał się utrzymać powagę proporcjonalną do rangi "wydarzenia". Na wszystkie pytania odpowiadał : " poczekajmy na wystąpienie prokuratury". On wiedział, że zagrywka z trefnym info już się udała. Ironiczny uśmiech z trudem wstrzymywany pozostawił sobie na później.

 Prokuratura zapowiedziała najpierw konferencję na 12.00, ale potem termin ten przesunięto na 13.30.

 O 12.00 zaczęło się posiedzenie Zespołu Parlamentarnego. Tematem głównym miała być tajemnicza śmierć technika Jaka 40 Remigiusza Musia. Świeża wstrząsająca wiadomośc o dowodach na zamach na polską delegację w Smoleńsku wprowadziła atmosferę grozy. Rodziny ofiar czując,że prawda, której skutki trudno w tej chwili oszacować, wreszcie ujrzy światło dzienne wyraźnie wzburzone podkręcały atmosferę. Bardzo dramatyczne wystąpienie pilota JAK 40 Artura Wosztyla rónież zrobiło wielkie wrażenie na uczestnikach i zapewne widzach. Całe posiedzenie z uwagi właśnie na nową sensacyjną wiadomośc miało ogromną oprawę medialną, do tego stopnia, że na konferencji po posiedzeniu jakaś dziennikarka zemdlała, co spowodowało chwilową konsternację.

 Trzeba przyznać ,że wbrew zakusom prowokatorów J.Kaczyński nie uwierzył do końca w tę wrzutkę medialną. Wielokrotnie powtarzał, że te informacje to tylko kolejny dowód składający się w całość świadczący o zamachu. Nie jedyny i nie decydujący. Poza tym oświadczono ,że Zespół Parlamentarny posiada własne wyniki badan szczątków Tupolewa wykonane za granicą, które potwierdzają obecnośc środków wybuchowych.Dlaczego tych wyników nie zaprezentowano? Może było zbyt mało czasu od ukazania się artykułu w Rzepie , aby zrobić odpowiednią prezentację.

 Tymczasem prokuratura wojskowa ustami prok.Szeląga dementuje wszystkie "rewelacje " Rzepy. Wkrótce sama gazeta częściowo wycofuje się z poprzednich "ustaleń".

 

 Na arenę wkracza Tusk i triumfuje.

 

Tyle relacja. Teraz refleksją nad skutkami tej prowokacji.

 

 Wskutek nieudolności rządu, kłamstw , afer, kompromitacji itd PiS zaczęło zyskiwać w sondażach, skupiając się głównie na krytykowaniu społecznych i gospodarczych wpadek i zaniechań rządu. Temat Smoleńska pozostawał na uboczu. Zrobiono więc prowokację ze zdjęciami ofiar katastrofy, w tym Prezydenta Kaczyńskiego, aby sprowokować Prezesa Pisu do ostrych reakcji. prowokacja nie powiodła się. Zrobiono więc drugie podejście.

Tutaj mam dylemat. Nie wiem, czy śmierć R. Musia była kluczowym elementem zacierania śladów kłamców Smoleńskich i tym trotylem próbowano "przykryć " tamtą informację, czy też zlikwidowano Musia aby zebrać Zespół Parlamentarny w tak licznym gronie , podgrzać atmosferę i rzucić im na żer nowe sensacyjne informacje.Ważnym będzie ujawnienie zapisów z rejestratora JAKA 40.

 Koniec końców przekaz medialny dla publiki był taki: Kaczynski z Macierewiczem znowu ubzdurali sobie jakąś paranoiczną wersję zamachu bez  żadnych materiałow dowodowych.

 Drugi efekt prowokacji-przeciwnicy oficjalnej wersji katastrofy uwierzyli w wyniki badań polskich śledczych działających na zlecenie prokuratury. Dotychczas było to nie do pomyślenia.

Pytanie kluczowe o rolę w prowokacji autora artykułu Cezarego Gmyza. Czy dał się podejśc jak dziecko, czy też ma coś za uszami.

No i na koniec: czy Jarosław Kaczyński ma asa w rękawie.

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Co to za manipulacja?
    "Trzeba przyznać ,że wbrew zakusom prowokatorów J.Kaczyński nie uwierzył do końca w tę wrzutkę medialną. Wielokrotnie powtarzał, że te informacje to tylko kolejny dowód składający się w całość świadczący o zamachu. Nie jedyny i nie decydujący. P" ------>Co waść pier@!@!@!@!@?


    jakie nie uwierzył? To jest totalna manipulacja faktami!
  • @Bez kredek we łbie 21:34:12
    nie chodzi o treść wrzutki, bo ona została dostosowana właśnie do oczekiwań JK, tylko o prawdziwość tego newsa. Myślę, że JK zachował rezerwę wobec niej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej